Język/Language:






"Chcę lecieć jak na skrzydłach wolności nad ziemią, Chcę lecieć nad światem życie zostawić pode mną, Swój strach, łzy, troski by promień światła ogrzał, Serce które zwątpiło w istnienie dobra, Ulecieć ponad wszystko prosto w objęcia Aniołów, Lub spłonąć na popiół w jego litości ogniu, Odzyskać wiarę straconą, odzyskać radość, by móc w spokoju odejść, spokojnie na zawsze zasnąć" - Eldo

 

Co się stało z debatami?? Nie widzę ich na głównej stronie. Czyżby zaniechanie? A tak fajnie tam się wypowiedzieć można było i poczytać co inni o tym myślą. Chociaż i tak mam w tyle "co myślą". Jak się nie podoba, czytać nie trzeba. Rzadko tu piszę, a to z powodu powodów. Powód jest taki, że mam powód żeby nie pisać bo nikt nie czyta. Pisze dla siebie na pamiątke by wiedzieć co i kiedy mi siedziało na mojej pomarszczonej bańce. Adieu.

Tagi: życie, debata, bunt

skomentuj (0)
2012-05-23 21:59:46





no to prawie połowa roku, wkrótce mamy ME 2012 ... hurra !!!



skomentuj (0)
2012-05-08 21:17:41





jakie plany na nowy rok ??



skomentuj (0)
2012-01-02 21:10:01





dawno mnie tu nie bylo....nie mam weny na pisanie, zero pomyslow, ale nie chce stracic bloga bo juz 9 lat go mam wiec jest co wspominac...adieu....



skomentuj (0)
2011-05-08 00:02:13





...one life to live...




skomentuj (0)
2011-03-06 17:57:00





Jeśli siedzisz dużo przy komputerze, mam sposób, żebyś na tym zarobił/a.
Nie są to duże pieniądze, ale praktycznie nic nie musisz robić.
To, co proponuję, to francuski surfbar 20dollars2surf. Jest to
niewielkie okienko, które należy zainstalować na ekranie monitora.
Wyświetla ono reklamy, za które naliczane są punkty, a pod koniec
miesiąca zamieniane na pieniądze. Po uzbieraniu 20$ można dokonać
wypłaty. Reklam, oczywiście, nie trzeba oglądać, wystarczy korzystać

z komputera. Okienko można w każdej chwili zamknąć, jeśli w czymś przeszkadza (Wtedy nie nalicza punktów).
Baner otwiera sie automatycznie po włączeniu komputera, więc nie trzeba tracić nawet paru sekund dziennie na włączanie go. Można go przesunąć w dowolne miejsce na ekranie.

Link do rejestracji:

http://pl.20dollars2surf.com/?ref=246724


Surfbar
oferuje możliwość dodatkowego zarobku - jeśli ktoś zarejestruje się z Twojego linka polecającego, albo z linka tej osoby dostaniesz 10% ich zarobków aż do dziesiątego poziomu poleconych. Oni na tym nic nie tracą.

Pytania proszę kierować na adres: tagmen82@poczta.fm
Pozdrawiam.
Piotr



skomentuj (0)
2011-02-07 18:25:40





Był stałym bywalcem klubu, do którego właśnie przyszła
Wyższa liga, jej ciało mógł mieć jedynie w myślach
To było jak wystrzał, na jej widok doznał szoku
Zostali tylko we dwoje, nie było nikogo wokół
Nie mógł odciągnąć wzroku od jej oczu i ust
Niemalże czuł jej zapach i słyszał stabilny puls
Jak już podszedł do niej by wyjąć karty na stół
Jej spojrzenie sparaliżowało go od szyi w dół
Szybka zamiana ról, patrzył na nią nieprzytomnie
Wyszeptała mu do ucha rozkaz - chodźmy do mnie
Skromne mieszkanie, od centrum trzy minuty
Była już rozebrana zanim zdążył zdjąć buty
Miała dwa czarne kruki wydzierane na łopatkach
Było jasno jak za dnia, nie lubiła gasić światła
Chciała by ją związał i usta czymś jej zatkał
Asfiksjofilia, seks w plastikowych siatkach
Nie była delikatna, prosiła by ją bił
Jęczała z podniecania głowę odchylając w tył
Z całych sił ją tłukł, chociaż wiedział, że tak nie można
Zdarł sobie skórę z kostek a ona w końcu doszła
Erotyczny koszmar, była coraz bardziej sina
Lecz on wpadł jakby w trans i już nie mógł się zatrzymać
Młoda dziewczyna w końcu przestała się ruszać
Podczas kiedy on ją rżnął ona umarła w katuszach
Usiadł na łóżku przepraszał, przysięgał
Płakał nago nad jej ciałem ze świeżą krwią na rękach
Mimo to była piękna przy niej czuł się jak w niebie
Więc pod osłoną nocy przewiózł zwłoki do siebie
Nie wiem ile czasu, ile dni i nocy
Mył ją, robił maseczki i układał włosy
Mimo to czuł niedosyt, bo miłość nie jest łatwa
Nosił w sercu dziurę, której nie potrafił zatkać
Skarży się sąsiadka, że na klatce cuchnie
On tłumaczył się, że praktykuje orientalną kuchnię
Jebało truchłem w całym mieszkaniu przecież
Lecz skąd ta stara sklerotyczka mogła o tym wiedzieć
W sobotę przy obiedzie padł przed nią na kolana
Wyjdź za mnie powiedział, już nigdy nie będziesz sama
Komedio-dramat wyobraź sobie tą scenkę
Jakiś pojebaniec właśnie poprosił trupa o rękę
Bo pęknę, ona była mu bliska
Pokazując zdjęcia opowiadał historie z dzieciństwa
Wygadywał świństwa zawsze jak ją pieścił
Lubił czuć w ustach chłód jej martwych piersi
W tej smutnej opowieści śmierć ma rolę swatki
Ubrał martwą kochankę w suknie ślubną swojej matki
Rozsypał płatki róż na podłogę i łóżko
Po czym wskoczył w stary garnitur z cylindrem i muszką
W pokoju było duszno jak malował jej rzęsy
W tle leciał Barry White - Oh what a night for dancing
Wiedział, że będzie tęsknić, ich miłość jest zatruta
Niepoprawny romantyk obdarzył uczuciem trupa
Upał przyśpieszał gnicie, lecz on był nad wyraz twardy
Choć z każdego jej otworu wypełzały tłuste larwy
Blado-żółte barwy martwej panny młodej
W nudnym życiu jej kochanka stanowiły osłodę
W jego sercu płonął ogień, zdjął jej z twarzy welon
Ze łzami w oczach mówił, że miłość jest ich nadzieją
Ludzie nas nie rozumieją, ludzie są okrutni
Rozebrał ją do naga żeby nie pobrudzić sukni
Przeniósł ją do kuchni, położył na stół
I z perfekcją chirurga rozciął śliski brzuch na pół
Powoli jak żółw zaczął wyjadać trzewia
Zaplątał się w jelita niczym w korzenie drzewa
Zakochany dewiant taplał się w jej flakach
Śmierć najukochańszej to ponadczasowa strata
Chwilę jeszcze płakał, rozstanie go zasmuca
Silnym pociągnięciem wyrwał z klatki piersiowej płuca
Nieżyjąca muza obserwuje jak jej miły
Pozbawia jej czterech kończyn przy pomocy piły
Fioletowe żyły i zgniły odór mięsa
Nie przeszkadzały mu w jedzeniu swej wybranki serca
W ten sam dzień jeszcze kupił formalinę słoik
Oddzielił głowę od ramion gwiżdżąc przy tym jak słowik
Postawił na nocny stolik pamiątkę po swej bogini
Żeby już do końca życia pozostała przy nim
Siny ochłap skóry z kośćmi wrzucił do pieca
Wyciął tylko jeszcze kruki, które nosiła na plecach
Spłonęły jak świeca resztki ich romansu
Obserwował ogień w swoim destrukcyjnym tańcu
Na końcu opowieści przyniósł stary aparat
Trzymając głowę w słoju włączył samowyzwalacz
Zakochana para której nikt nie widział więcej
Został tylko napis love forever pod ich zdjęciem




skomentuj (0)
2010-09-26 12:23:01





 )))): .......źle mi dziś....... :((((




skomentuj (0)
2010-08-23 21:15:14





juz leci 5 miesiac jak jestem na bezrobotnym, masakra jakas, ciezko znalesc cokolwiek w tym moim miescie, a wyjezdzanie gdzie indziej zabardzo nie wchodzi w rachube.....nie wiem juz co mam robic



skomentuj (0)
2010-08-09 14:19:29





David wchodząc do baru zauważył Johna siedzącego przy stoliku uśmiechniętego od ucha do ucha.
- John, coś ty taki zadowolony?
- Wczoraj woskowałem łódź, tylko woskowałem... i nagle podeszła do mnie ruda piękność... mówię Ci, stary... z taaakim biustem. Stanęła i spytała "Mogę popływać z Tobą łodzią?". Powiedziałem: "Pewnie, że możesz". Wziąłem ją więc ze sobą, Dave. Odpłynęliśmy dość sporo od brzegu. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław". I wiesz co, stary? Ona nie umiała pływać. Rozumiesz? Nie umiała pływać!!
Nazajutrz Dave wchodzi do baru i widzi Johna jeszcze bardziej zadowolonego niż wczoraj.
- Widzę, że humor Cię nie opuszcza...
- Ech, stary... muszę Ci opowiedzieć... woskowałem wczoraj łódź, tylko woskowałem... i podeszła super-blondyna, z ... no wiesz... z taaakim biustem... Spytała, czy może popływać ze mną łodzią. "Jasne" - mówię. Odpłynąłem jeszcze dalej niż ostatnio. Wyłączyłem silnik i mówię do niej: "Albo sex, albo płyniesz do brzegu wpław". Stary... nie umiała pływać, ta też nie umiała pływać!!
Parę dni później, w znanym już nam barze, Dave znowu spotyka Johna. Tym razem jednak widzi, że John sączy piwko i popłakuje.
- Hej, John, coś Ty dzisiaj dla odmiany taki smutny?
- Ech, Dave, wczoraj znowu woskowałem swoją łódź, wiesz, tylko woskowałem... i nagle staje przede mną ponętna brunetka... piersi... stary! Taaakie miała. No i pyta, czy może popływać ze mną łodzią. Więc jej mówię: "Jasne, że możesz". Popłynęliśmy daleko, jeszcze dalej niż poprzednio... Wyłączyłem silnik, popatrzyłem na jej biust i powiedziałem: "Albo sex, albo płyniesz wpław do brzegu". Ona ściągnęła figi... Dave! Ona miała członka! Miała ogromnego członka, stary! A ja... ja nie umiem pływać. Rozumiesz? Nie umiem pływać!!!




skomentuj (0)
2010-04-09 14:58:50





Życie jest piękne po prostu nie mam żadnych zmartwień
Od stóp do głów skóra, która nie boi sie zmarszczek
Fryzura na czas, to ja wyznaczam trendy
Budząc przy tym zachwyt kobiet, a nawet ich mężczyzn
Moje partnerki, zawsze mam kilka w pobliżu
Takich, które bez ogródek staną obok w negliżu
I żaden wyrzut nie wchodzi w grę, niepotrzebny stek bzdur
Są ze mną bez zbędnych gestów czy tam zbędnych słów ciuch
Każdy przechodzień chce mieć taki na sobie
Ale nie jestem w zasięgu tych od średniej krajowej
Co zrobię, lista znajomych to pozycje z wyższych sfer
Tacy co nie sprawdzają cen czy głupiej różnicy zer
Okna takie, że oglądam świt nad miastem
Jaki świt skoro budzony blaskiem znów nie zasnę
Patrzę przed siebie to co za mną nieistotne
Historie, doświadczenia żadne z nich mnie nie dotknie
Ból, głód, chłód to jest mi obce
Jak to czy w jakiś sposób wypełnię swój portfel
Modne butiki w centrum żadne brudne przedmieście
Nie moje strony jestem rezydentem tej lepszej
Nie spieszę się do nikąd, nigdzie nigdy nie biegnę
Ubrany w nową kolekcję ujawniam metkę
Życie jest piękne, słońce odbija twarz w witrynie
I szkoda kurwa, że jestem zwykłym manekinem






skomentuj (0)
2010-04-08 23:27:24





ciagne chorobwe, podobno nie platne, dlatego tylko do jutra...w czwartek juz ide do pracy i nawet dobrze bo juz mi lepiej....na dworze okropne mrozy, jak ja nie lubie zimy....czekam na wiosne. na jakies temperatury okolo chociaz 12 stopni ... pije sobie barszczyk bo trzeba sie ogrzac, ten sypany z torebki ale zawsze......sytuacja finansowa sie troche ustabilizowala bo splacilem kilka rzeczy ktore mnie obciazaly....teraz bedzie pewnie slaba wyplata przez to ze mnie zatrudnili na innych warunkach, ale zawsze kasa, w marcu mam nadzieje bedzie juz dobrze.....ide cos porobic.....czesc!



skomentuj (0)
2010-01-26 22:23:05





"....bóg mnie nie chciał choć nie potrafie żyć bez kolędy...."

ja jak jest koleda ksiedza do domu nie wpuszczam, a to z dwoch powodow: pierwszy to taki ze jestem ateista, a drugi to taki ze jakiegos faceta ktory jest niby przedstawicielem boga, a kto go wie co robi po cywilu, do domu nie bede wpuszczal, nie bede specjalnie dla niego sprzatal mieszzkania, stroil swieczek na stolach i kupowal wode ktora jest niby swiecona bo jakis inny ksiadz sie nad nia pomodlil....a co najgorsze bede mu dawal kase, ktora wsadzi w kieszen i wyda na wlasne potrzeby, nie ma mowy, niby czemu mam mu placic?? bo uwaza sie za swietego? bo udaje ze wierzy? niech zarobi normalna praca....a idz w pyry książulku :)


Tagi: debata

skomentuj (4)
2010-01-05 01:09:07





 
...ByŁo...MiNeŁo...




 
...::design by tagmen::...