RSS
 

bajka

29 kwi

biore piórem na papierze pisze mysli, w rymie szczerze wszystko przekazuje swoja opowiesc wam przekazuje chociaz jest kiepska i nieudana ale jest chociaz niezle zrymowana „me zycie” jej tytul tak sie nazywa jest troche nudna i obrzydliwa ale ja co tam wam bede gadal se posluchajcie bedzie niezly kanal przelotowy narkotyki do mej glowy przez lufke wlautuja w plucach nurkuja a w glowie dzialanie swe wykonuja banan na twarzy w makowie jarzy z pluc ulatuje kazdy to czuje, bo tetra hydro i cannabinol to niezly towar mi dzis przed nosem minal czasem palilem i czasem pilem ale nie zawsze sie dobrze bawilem raz z moja laska se siedzielismy i lufke w szybkim czasie nabilismy juz palilismy sie rozluznilismy i nagle dzwonek do rzwi uslyszelismy, ja wolno wstaje a to policja o kurwa mac bedzie prohibicja w chcacie czuc dym na twarzy usmiech co ja se zrobie jak ja to skoncze i tak wam bajke opowiedzialem tak jak mowilem zarymowalem knika narika zegna liryka nara

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~tomaszsuder

    7 stycznia 2014 o 00:01

    Super artykul czekam na dalsza aktywnosc i jeżeli szukasz opaski magnetyczne dr webera
    odsylam na okazika :-)

     
  2. poqsa

    29 kwietnia 2002 o 18:18

    Te rymy nie moga pozostac bez mojego komentarza :o)
    ale niema sensu sie powtarzac.
    Kazdy wie ze gandzia w plucach
    jest jak slodki pocalunek na ustach
    kiedy mija jednak ten smak boski
    i juz nie czujesz na sobie jej warg slodkich
    okazuje sie ze swiat przeszedl sobie
    nic nie mowiac tylko Tobie,
    zycie przelecialo jak przed wilkiem zajac
    nawet sie nie odwracajac
    wiec mam nadzieje ze bajka nie jest the end
    zycze ci zeby brzmiala jak twoj najskrytszy sen.

    Pozdrowionka dla Ciebie od Twojego „znajomka” strzaleczka 3maj sie heheh

     
 

  • RSS